Witajcie!
Co sprawia Wam większą przyjemność - zakupienie drogiego i bardzo dobrego produktu czy znalezienie perełek wśród kosmetyków z tańszej półki cenowej? U mnie z tym bywa różnie. Zawsze najpierw kupuję oczyma więc luksusowe opakowania wprawiają mnie zazwyczaj w zachwyt. Z tego powodu bardzo lubię sięgać po Meteoryty od Guerlain, które zawsze zachwycają mnie wyglądem opakowania jak i samych kuleczek, ale niekoniecznie już wyglądem na twarzy. Oczywiście nie jest też tak, że produkty marek selektywnych to jedynie piękne opakowania. Często idzie to w parze z jakością - jak na przykład w przypadku mojego ukochanego różu z Diora >klik<




















