Hej!
Dziś poruszę ten trudny temat. Jakiś czas temu w blogosferze, youtubie i ogólnie wszędzie zaczęła się nagonka na parafinę i silikony. Masowo dziewczyny zaczęły wykluczać te dwa składniki ze swojej osobstej pielęgnacji. Sama padłam ofiarą tego boomu i wywaliłam wszystko co było "niedozwolone". Szybko okazało się, że moje włosy a przynajmniej ich końcówki bardzo lubią silikony i żeby się nie rozdwajały musiałam je przywrócić do pielęgnacji. Z parafiną sprawa wyglądała całkiem inaczej - nikt jej nie bronił, a moja skóra jakoś jej nie potrzebowała i nie odczułam jej braku. Oczywiście do czasu.....






