piątek, 11 grudnia 2015

Ulubieńcy listopada 2015!

Hej!

Dziś chciałabym przedstawić Wam moje ukochane produkty, których namiętnie używałam w listopadzie. Jak to ja wybrałam tylko największe perełki. Tym razem nie są to pojedyncze produkty ale na prawdę nie byłam w stanie wybrać jednego - w ogóle cel z jednym produktem z każdej kategorii jest dość ciężki do realizacji ale dzięki temu wiecie, że wybieram wyjątkowe produkty.



PIELĘGNACJA

Nie byłabym sobą gdybym nie napisała ponownie o moim zestawie od Lirene. Moja skóra dzięki tym kremom wyglądała perfekcyjnie. Teraz mam już inny krem pod oczy i krem na noc, dlatego też jeszcze bardziej doceniłam działanie tej trójki. Z pewnością mogę jeszcze raz polecić Wam kremy Lirene ProVita D. Więcej pisałam o nich w TYM poście. Nie mogę wyjść z zachwytu nad jakością tych kremów! Wiem, że gdybym nie dostała się do testów nigdy bym po nie nie sięgnęła, a bardzo dużo by mnie ominęło. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. :)


KOLORÓWKA

Zawsze najtrudniej wybrać mi ulubieńca w tej kategorii ponieważ jeśli chodzi o kolorówkę jestem bardzo zmienna. ;) W listopadzie byłam wierna tylko "jednemu" eyelinerowi, a jest nim The One Eye Liner Stylo od Oriflame. Cenię go bardzo za oszczędność czasu w porannym makijażu. Bardzo szybko robi się nim kreskę. Można zrobić ją zarówno grubą jak i cieniutką jaskółeczkę. Idealna kreska powstaje praktycznie za jednym pociągnięciem - pozostawia na prawdę niewiele prześwitów. Jest bardzo trwała - nie rozmazuje się i nie ściera. Spokojnie utrzymuje się cały dzień.


Oczywiście zdecydowanie częściej używałam brązowego ale granat również jest piękny. W promocjach kosztuje około 16 zł i można go zakupić u każdej konsultantki Oriflame. Używam go od początku listopada codziennie i na razie nie widzę by się kończył.

Kreski zrobione na dłoni są jednym pociągnięciem (bez odrywania czy poprawiania).


Znacie moich ulubieńców? Chwalcie się swoimi - jeśli macie blogi wklejcie linki, jeśli nie to piszcie w komentarzach o ulubionych produktach ostatniego miesiąca.  Z chęcią przeczytam i coś podpatrzę. :)

Pozdrawiam,
Ela
Babski Folwark

18 komentarzy:

  1. Mam te kremy i ciekawa jestem czy u mnie się sprawdzą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa - czekam na relację :)

      Usuń
  2. JA właśnie otrzymałam swój pierwszy wosk, też zimowy, bialutki. Jestem zachwycona! Twój pewnie też pachnie nieziemsko! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w środę poszalałam z woskami i wszystkie pachną nieziemsko! :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jeszcze poluję na promocję bo chcę szarą :) A brąz pasuje do mnie idealnie :)

      Usuń
  4. Nie znam Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zaskoczona, że ja ich znam :) Do Oriflame nigdy wcześniej nie miałam dostępu a Lirene jakoś mnie nie kusiło. Teraz już się zakochuję w kolejnym produkcie od Lirene :)

      Usuń
  5. Nigdy nie używałam tych produktów, u mnie w tym miesiącu zdecydowanie z kolorówki wygrał róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie poprzednio był róż ale w tym miesiącu trochę go zdradziłam :)

      Usuń
  6. Kredki wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam niestety tych produktów ale wierzę, że są super :) ja jeszcze nie zrobiłam na blogu wpisu o ulubieńcach ale chyba czas się do tego zabrać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz trzeba tworzyć ulubieńców roku - to dopiero będzie wyzwanie! :)

      Usuń
  8. Zestaw Lirene jest dość ciekawy. Nie używałam, ale skoro znalazł się w Twoich ulubieńcach, to może warto wypróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto :) u mnie spisał się świetnie :) na pewno kiedyś do niego wrócę :)

      Usuń