wtorek, 6 grudnia 2016

Yankee Candle Honey Glow czyli o zapachu na grudniowe wieczory.

Witajcie po długiej przerwie!

Jeszcze tak długiej przerwy między postami to u mnie nie było ale przyznam się szczerze, że tego potrzebowałam. :) Ciężko pogodzić obowiązki i w pracy i w domu, a do tego znaleźć czas na blogowanie. Właściwie moja nieobecność to nie tylko brak nowych wpisów, a także całkowite odpoczywanie od internetu. Przez ten czas korzystałam z nigo bardzo mało i powiem Wam szczerze, że za blogami zdążyłam zatęsknić.


Skoro wracam po tak długiej nieobecności zacznę od wpisu lekkiego ale już nieco świątecznego, ponieważ zapach ten bardzo kojarzy mi się ze świąteczną atmosferą i z pewnością umili mi nie jeden grudniowy wieczór. Mowa tutaj o zapachu Yankee Candle Honey Glow


Zapach ten jest bardzo otulający i czuć w nim miód ale nie jest to płaski zapach ponieważ obok miodu wyczuwalna jest dość mocno nuta męskiej wody kolońskiej. Jest wyjątkowo uwodzicielski i gdy tylko go odpalam od razu mam ochotę wtulić się w mojego mężczyznę. :)


Jest dość mocny i przy dłuższym paleniu czuć go w całym domu. Dla niektórych może być nieco męczący dlatego warto palić go oszczędnie. Mi odpowiada w każdej ilości ponieważ delikatnie kojarzy mi się z męskimi perfumami Pacco Rabanne, które uwielbiam właśnie za słodkie nuty, których w tym zapachu nie brakuje.


Z pewnością nie jest to zapach oczywisty. Jak dla mnie idealnie pasuje na jesienno-zimowe wieczory. Wprowadza mnie w atmosferę świąt, na które w tym roku jak dziecko z utęsknieniem czekam.

Wosk kupicie oczywiście na stronie goodies,pl za 9 zł :)


Pozdrawiam Was serdecznie!

Ela 
Babski Folwark

11 komentarzy:

  1. z chęcią sprawdzę ten zapach na stoisku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie bo jest bardzo oryginalny :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. oj tak :) jeden z tych wyjątkowych :)

      Usuń
  3. Zapach spotykam pierwszy raz:)
    Chętnie poznam go bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety podobno go wycofują więc trzeba się pospieszyć :)

      Usuń
  4. Taka przerwa od bloga jest czasami wskazana :) Co do wosku to tego akurat jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) wstąpiły we mnie nowe siły :)

      Usuń
  5. Ciekawa jestem bardzo tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jest na liście tych wycofywanych więc trzeba się pospieszyć :)

      Usuń
  6. Znam i bardzo lubię, tylko dla mnie jest zbyt intensywny :)

    OdpowiedzUsuń