Niestety porządki przedświąteczne dają się we znaki. Mało czasu na przyjemności - np. pisanie postów na bloga. Właśnie pierze się firanka więc ja mam chwilkę na opisanie maseczki, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.
Wiecie, że do eko-kosmetyków podchodzę jak pies do jeża. Zazwyczaj spotykały mnie mniejsze lub większe rozczarowania. Właśnie próbuję sobie przypomnieć kosmetyki tego rodzaju, które mi się sprawdziły. Właściwie jest ich kilka i chciałabym o nich kiedyś napisać na blogu, ponieważ wiem, że wiele z Was szuka tego rodzaju kosmetyków.

